Znasz to uczucie, gdy patrzysz na pełną szafę, a i tak masz wrażenie, że nie masz się w co ubrać? To doświadczenie wielu osób i wcale nie oznacza, że robisz coś źle. Często po prostu nie korzystamy z całej garderoby. Nosimy kilka ulubionych rzeczy, a reszta czeka „na specjalną okazję”, „aż schudnę”, „aż będzie lepszy moment”. Tymczasem ubrania mają służyć Tobie, a nie odwrotnie. Jeśli chcesz częściej korzystać z tego, co już masz, potrzebujesz kilku prostych zasad, które odmienią Twoje codzienne stylizacje – bez kupowania czegokolwiek nowego.
Zacznij od przeglądu, ale bez presji
Nie musisz robić rewolucji ani opróżniać całej szafy na raz. Zacznij od małych kroków: wybierz jedną półkę albo jeden wieszak. Zobacz, co tam właściwie jest. Zwróć uwagę na ubrania, które lubisz, ale prawie ich nie nosisz. Zadaj sobie pytanie: dlaczego? Czy chodzi o wygodę? Krój? A może o to, że kojarzysz je tylko z wyjątkowymi okazjami?
Ten etap nie ma nic wspólnego z krytyką. Chodzi o lepsze poznanie swoich nawyków. Świadomość to pierwszy krok do wykorzystania całej garderoby w praktyce.
Mieszaj style – eleganckie z codziennymi
To jedna z najprostszych zasad, która działa zawsze. Masz piękną spódnicę, którą zakładasz tylko raz w roku? Połącz ją z miękkim swetrem. Masz marynarkę, która kojarzy Ci się z formalnymi spotkaniami? Załóż ją do t-shirta i jeansów. Elegancką sukienkę zrównoważ trampkami, a sportową bluzę połącz z bardziej eleganckimi spodniami.
Takie łączenie stylów sprawia, że ubrania przestają być sztywno przypisane do okazji. Dzięki temu zaczynasz widzieć więcej możliwości w rzeczach, które już masz.
Noś ubrania „na okazję”… bez okazji
Kto powiedział, że jedwabna koszula czy ulubiona sukienka musi czekać na wielkie wyjście? Często odkładamy piękne rzeczy, a potem zakładamy je tylko raz albo wcale. Spróbuj wplatać je w codzienne zestawy.
Jeśli jakaś rzecz wydaje Ci się „zbyt elegancka”, złam ten efekt czymś prostym: grubym swetrem, sportowymi butami, kardiganem albo kurtką, którą nosisz na co dzień. Większość „odświętnych” elementów można oswoić tak, by stały się częścią zwykłych stylizacji.
Ustal swoje „uniwersalne połączenia”
W każdej szafie są ubrania, które pasują niemal do wszystkiego: biała koszulka, neutralny sweter, klasyczne jeansy, czarna marynarka. Wykorzystaj je jako bazę pod rzeczy, które wydają się trudniejsze do wystylizowania.
Jeśli masz problem z wprowadzeniem jakiegoś ubrania do codziennego użytku, połącz je z czymś, w czym czujesz się pewnie. To prosty sposób, by częściej sięgać po rzeczy, które dotąd leżały na dnie szafy.
Wykorzystaj sezon, żeby testować nowe połączenia
Jesień i zima to idealny czas na eksperymentowanie z warstwami: sukienka + sweter, koszula + kardigan, top + marynarka, elegancka spódnica + grube rajstopy. Warstwy dają ogromne możliwości i pozwalają łatwo wprowadzić bardziej odświętne rzeczy do codziennych stylizacji.
Możesz też zrobić małe wyzwanie dla siebie: przez tydzień wybieraj jeden element dziennie, którego zwykle nie nosisz, i twórz z nim zestaw na co dzień. Efekty potrafią naprawdę zaskoczyć.
Twoja szafa ma więcej do zaoferowania, niż myślisz
Kiedy zaczynasz korzystać z całej garderoby, a nie tylko z kilku ulubionych ubrań, nagle wszystko robi się prostsze. Zyskujesz więcej możliwości, mniej frustracji i więcej przyjemności z codziennego ubierania się.
Nie potrzebujesz ogromnej szafy, żeby wyglądać dobrze. Wystarczy zacząć świadomie korzystać z tego, co już masz. Wiele rzeczy, które uznajesz za „specjalne”, może stać się częścią Twojej codzienności.
Daj swoim ubraniom szansę. One naprawdę mogą zrobić więcej, niż Ci się wydaje.
Leave A Comment