Letnie miesiące potrafią wywoływać skrajne doznania. Z jednej strony – słońce, owoce, ruch, wakacje. Z drugiej – presja, żeby wyglądać lepiej, jeść idealnie (koniecznie jak najwięcej nowalijek z targu), być ciągle w formie i korzystać z lata pełną piersią. A przecież ciało nie zna grafików i sezonów. Ono po prostu jest. I potrzebuje czułości – nie checklisty.
Nie musisz wyglądać, by czuć się dobrze
Lato to czas, kiedy ciało widać bardziej. Lekkie ubrania, kostiumy kąpielowe, odkryte ramiona i nogi. Dla wielu z nas to moment niepokoju, porównań, poczucia „niewystarczalności”.
A przecież ciało nie musi wyglądać w żaden konkretny sposób, żeby mieć prawo do światła, ciepła, radości. Możesz czuć się dobrze w swoim ciele teraz, a nie dopiero wtedy, gdy wypracujesz „beach body”.
Zamień spojrzenie oceniające na czujące. Czy jest Ci wygodnie? Czy czujesz wiatr na skórze? Czy możesz pozwolić sobie na ruch, dotyk, odpoczynek? To są prawdziwe pytania o ciało. Nie rozmiar.
Jedzenie to nie wyzwanie – to relacja
Letnie jedzenie ma w sobie coś magicznego. Jest świeże, kolorowe, pełne wody i życia. I może być źródłem ogromnej przyjemności – o ile przestaniemy je traktować jak test silnej woli.
Nie musisz być na diecie ani liczyć kalorii, żeby jeść dobrze. Możesz po prostu wybierać to, co działa na Ciebie kojąco, co wspiera Twoją energię i co smakuje. Sezonowe owoce, zimne zupy, lekkie kolacje, mrożone herbaty – to nie wyrzeczenia. To rytuały troski.
Zamiast kontrolować, spróbuj zaufać. Ciało wie, co mu służy. Potrzebuje tylko, żebyś się z nim dogadał/dogadała, a nie nad nim panowała.
Ruch, który daje ulgę, a nie tylko efekt
Letnie ciało często kojarzy się z „formą”. Ale forma to nie wszystko. Zwłaszcza jeśli okupiona jest zmęczeniem, przymusem i brakiem radości.
Latem warto potraktować ruch jak przywilej, a nie obowiązek. Możesz tańczyć w kuchni, iść na spacer o zachodzie słońca, pływać w jeziorze, przeciągać się na trawie. To wszystko też się liczy. Bo chodzi o ciało, które jest w ruchu – nie o to, by spalić kalorie czy wyrzeźbić mięśnie.
Poczuj, co sprawia Ci ulgę. Może to joga w cieniu drzewa? Może poranny rozruch zamiast intensywnego treningu? Ciało, które czuje się dobrze, ma swoją mądrość. Wystarczy przestać je ciągle poprawiać.
Odpoczynek to coś, na co zasługujesz – nie nagroda
Czasami najtrudniej pozwolić sobie po prostu nic nie robić. Zamiast produktywnego dnia – leżenie. Zamiast działania – cisza. Zamiast aktywnego urlopu – spokojne bycie.
Ale właśnie wtedy ciało ma szansę się zregenerować. Bez planu, bez celu, bez oczekiwań. I tak, nawet jeśli inni robią więcej, Ty masz prawo robić mniej. Nie musisz zasłużyć na odpoczynek. On Ci się po prostu należy.
Jeśli więc czujesz, że nic nie robisz – być może robisz dla siebie więcej, niż myślisz.
Leave A Comment